|
wtorek, 13 lipca 2010 12:48 |
|
Już można pooglądać pierwszą transzę zdjęć festiwalowych. Kolejne foty już wkrótce. Czekamy aż spłyną wszystkie fotografie, z całej Polski, by móc na stronę wybrać najlepsze. |
|
|
Plus cztery. Dzień czwarty festiwal |
|
|
|
|
czwartek, 17 czerwca 2010 13:43 |
|
Niedziela to najsmutniejszy dzień festiwalu. Czas rozjazdów. Już pierwszym autobusem z hotelu wyjechało kilkanaście osób, które udały się od razu na dworzec. Około 14 było praktycznie pozamiatane. Biorąc pod uwagę odległości i stan dróg w Polsce, większość uczestników festiwalu wyjeżdżała do pory obiadowej. Za to 40 osób zostało na Poligonie V2, więc nie byliśmy tacy sami na zamku.
A program był atrakcyjny. Oprócz filmów i księgarni, która w ostatni dzień przeżywała prawdziwe oblężenie, odbyły się jeszcze 3 spotkania, z Marcinem Przybyłkiem, Rafałem Kosikiem i Ewą Białołęcką.
Dopiero potem nastąpiły czułe pożegnania i obietnice spotkania za rok.
A za rok będzie mnóstwo atrakcji - największą - przyjazd George'a R. R. Martina. |
|
Plus trzy. Dzień trzeci festiwalu |
|
|
|
|
czwartek, 17 czerwca 2010 13:24 |
|
Sobota przywitała nas na festiwalu ponownie pustynną pogodą. Parno, gorąco, wiedzieliśmy od rana, że skończy się to burzą pod wieczór. Jak zawsze musiało to nastąpić w czasie biesiady.
Ale najpierw program. W księgarni występowali Dominika i Marek Oramusowie, polecając na przemian bądź wspólnie najciekawsze tytuły z fantastyki. Potem wystąpili Galina Czernaja i Andriej Bielanin, mówiąc z humorem o swoich powieściach. Tymczasem w galerii pod belką trwał maraton spotkań, rozpoczęty wykładem Lecha Jęczmyka. Ten charyzmatyczny redaktor i tłumacz ma swą wierną publiczność, sala była pełna i tak trwało aż do końca dnia. Po Lechu wystąpienia mieli: Wit Szostak, Marcin Wolski, Wojciech Orliński, Maciej Parowski, Łukasz Orbitowski i Michał Cetnarowski. Trudno się chyba dziwić, że przy takich nazwiskach frekwencja była wysoka?
O godzinie szesnastej rozpoczął się kolejny happening. Trudno było się zdecydować na na punkt programu. Bo oto w sali rycerskiej trwał koncert muzyki elektronicznej do Gamedeka Marcina Przybyłka (uczestnicy otrzymywali gratis płytę), a na dziedzińcu trwał pokaz rycerski komturii nidzickiej. Po zakutych w zbroje rycerzach wystąpili Andriej Bielanin i Jurzy Szeja z pokazem szabli kozackiej i husarskiej.
Na zakończenie dnia odbyła się uroczystość wręczenia nagród SFINKS 2010.
A potem wszyscy udaliśmy się na biesiadę mazurską do hotelu. Pogoda rzeczywiście się popsuła, ale pod zadaszonymi wiatami biesiadnymi deszcz nie przeszkadzał. Podawano ryby, kurczaki, prosiaka z rożna, raki, mnóstwo sałatek, pieczone ziemniaki i inne potrawy. Smak poprawiało wino festiwalowe: Mleczne (białe) i Łaciate (czerwone).
Przy olbrzymim ogniu bawiono się do rana. |
|
Nagroda SFINKS rozdana po raz szesnasty |
|
|
|
|
środa, 16 czerwca 2010 14:40 |
12 czerwca br., na zamku nidzickim, w trakcie Międzynarodowego Festiwalu Fantastyki, wręczono Nagrody SFINKS, przyznawane w drodze plebiscytu najlepszym polskim autorom i wydawcom.
Głosowało ponad 2000 osób, większość głosów oddano poprzez internet. Najwyższe wyróżnienie, w którym biorą udział książki zarówno polskie, jak i przekłady, wydania pierwsze i wznowienia, czyli tytuł KSIĄŻKI ROKU przypadło wydawnictwu W.A.B. za publikację znakomitej powieści Michaela Chabona Związek żydowskich policjantów. Przypomnijmy, że rok wcześniej ta powieść zgarnęła triplet w USA - Hugo, Nebulę i Locusa.

|
|
Więcej…
|
|
Plus dwa. Dzień drugi festiwalu |
|
|
|
|
sobota, 12 czerwca 2010 09:28 |
|
Drugi dzień festiwalu zwykle bywa servivlem. Trzeba wstać wcześnie, po śniadaniu biec do autokaru, potem spotkania, hapeningi - i tak do wieczora.
Żar nieznośny. Organizatorzy zastanawiają się, kto zawinił. Czarek słał mejle o pogodę, Wojtek się modlił, a Rysiek dał na tacę. Co przeważyło? Chyba wszyscy zrobili, co mogli, bo pogoda na 300%.

|
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 12 |
|
|
Sponsorzy

Organizatorzy

Patronat

|