|
Plus jeden. Dzień pierwszy festiwalu |
|
|
|
|
sobota, 12 czerwca 2010 09:17 |
|
Pierwszy dzień festiwalu za nami.
Frekwencja znakomita. Pogoda okrutna: żar, spiekota, 35 stopni. Tylko zimne piwo oraz grube mury zamku dawnej komturii krzyżackiej chronią przed udarem.
Rusza punktualnie program kinowy, akademia filmowa, spotkania z Tadeuszem Meszko, Krzysztofem Kochańskim (szybki test na inteligencję), Jarosławem Grzędowiczem, Mają Lidią Kossakowską i Markiem Baranieckim.
Na otwarciu festiwalu smutna chwila - In memoriam - pożegnanie braci festiwalowej, która odeszła od poprzedniego festiwalu - wspomnienie po Wojtku Świdziniewskim, Majce Szymie, Krzyśku Cięszkowskim i Zbyszku Bińku Juniorze.
Wieczorem ognisko. Wspaniała kiełbasa, dobre piwo, kapitalne towarzystwo. Zabawa trwa do 4 nad ranem.

|